Okno dachowe doświetli pokój na poddaszu znacznie lepiej i intensywniej niż lukarna o tej samej powierzchni szyb. Wynika to z prostej fizyki, bo szyba osadzona pod kątem w połaci dachu łapie promienie słoneczne wpadające bezpośrednio z góry, podczas gdy pionowe okno w lukarnie wpuszcza światło tylko pod ograniczonym kątem. To jest twardy fakt budowlany.
Wybór między tymi dwoma rozwiązaniami to odwieczny problem inwestorów. Ludzie budują domy. Potem adaptują strychy. I nagle okazuje się, że na górze jest po prostu ciemno. Szlag trafia człowieka, jak widzi projekty deweloperskie z maleńkimi lukarnami, które z zewnątrz wyglądają ładnie, a w środku tworzą ponurą jaskinię. Prawda jest zresztą absolutnie taka, że we wtorek o trzeciej rano poprawialiśmy z chłopakami obróbkę blacharską przy lukarnie na starym osiedlu pod Radomiem. Klient uparł się na nadbudowę dachu. Wydał majątek. Zrobiliśmy to zgodnie ze sztuką. A po zdjęciu rusztowań żona inwestora weszła na górę i stwierdziła, że musi zapalać światło w środku dnia. Wystarczyło rzucić dwa zwykłe okna w połać i byłoby jasno. Ale architekt miał inną wizję.
Dlaczego okno dachowe wpuszcza więcej światła niż lukarna?
Kąt nachylenia dachu robi tu całą robotę. Jeśli montujemy okno połaciowe na dachu o nachyleniu czterdziestu pięciu stopni, szyba jest skierowana prosto w niebo. Promienie słoneczne padają na nią prostopadle przez większość dnia. Daje to niesamowite doświetlenie poddasza. Zwykłe okno dachowe potrafi dać nawet o połowę więcej światła niż pionowe przeszklenie w lukarnie. Totalna przepaść.
Lukarna to nic innego jak mały domek wybudowany na dachu. Ma swoje ściany boczne i zadaszenie. Te elementy fizycznie blokują słońce. Tworzą głęboki tunel. Światło dzienne wpada do pokoju tylko wtedy, gdy słońce znajduje się nisko nad horyzontem. Zimą jest znośnie. Latem słońce wędruje wysoko i dach lukarny rzuca cień prosto na szybę. W pokoju robi się mrok.
Kiedy kąt nachylenia dachu psuje cały plan?
Wiele osób myśli, że im bardziej stromy dach, tym lepiej. Błąd. Jeśli masz dach o nachyleniu sześćdziesięciu stopni, okno połaciowe zaczyna działać prawie jak okno ścienne. Światło wciąż wpada, ale tracisz ten efekt patrzenia prosto w chmury. Z kolei przy dachach bardzo płaskich, rzędu dwudziestu stopni, woda i śnieg zalegają na szybach. Trzeba montować specjalne kołnierze podwyższające. Koszty rosną.
My na budowach widzimy to non stop. Przychodzi klient i pokazuje projekt. Dach trzydzieści stopni. On chce lukarnę. Tłumaczymy mu, że przy tak płaskim dachu lukarna będzie wyglądać jak wielki guz, a do środka nie wpadnie nic światła, bo okno będzie za nisko. Czasami dociera. Czasami nie.
Jakie są realne koszty i ukryte wady lukarny?
Budowa lukarny kosztuje krocie. Wymaga ingerencji w więźbę dachową. Trzeba postawić ścianki, ocieplić je, położyć na nich oddzielny dach, obrobić blachą kosze. To są dziesiątki godzin pracy cieśli i dekarza. Zwykłe okno połaciowe wprawiasz w parę godzin między krokwie. Finansowo to dwie różne galaktyki.
Straty ciepła to kolejny problem. Lukarna ma ogromną powierzchnię przegród zewnętrznych. Ścianki boczne i daszek trzeba potężnie ocieplić. Ludzie często ładują tam cienką warstwę wełny, żeby nie tracić miejsca w środku. Potem zimą w rogach skrapla się woda. Wychodzi grzyb. Okno dachowe ma mniejszą powierzchnię oddawania ciepła. Dobry, trzyszybowy pakiet z ciepłym montażem załatwia sprawę.
- Lukarna wymaga skomplikowanych obróbek dekarskich, w których łatwo o błąd skutkujący przeciekaniem wody do wełny.
- Montaż okien połaciowych jest szybki i standaryzowany.
Czy wole oko to fanaberia dla bogatych?
Wole oko to najdroższy wariant lukarny. Wygląda pięknie na tradycyjnych domach krytych karpiówką lub strzechą. Płynne przejście dachu, brak ostrych kątów. Ale doświetlenie pokoju przez wole oko jest tragiczne. Okienko jest małe, często półokrągłe. To rozwiązanie czysto estetyczne. Jeśli chcesz mieć jasno na strychu, trzymaj się od tego z daleka.
| Cecha | Okno dachowe | Lukarna |
| Ilość światła | Bardzo duża | Ograniczona (tunel) |
| Koszty budowy | Niskie | Bardzo wysokie |
| Przestrzeń użytkowa | Bez zmian | Zwiększona |
| Ryzyko przecieków | Niskie (gotowe kołnierze) | Wysokie (skomplikowane obróbki) |
Co lepiej sprawdzi się w niskim pokoju na poddaszu?
I tu dochodzimy do jedynej prawdziwej zalety lukarny. Przestrzeń. Jeśli masz bardzo niską ściankę kolankową, rzędu pięćdziesięciu centymetrów, podchodząc do okna dachowego uderzysz głową w skosy. Lukarna pozwala podejść do samego okna w pozycji wyprostowanej. Zwiększa realną powierzchnię użytkową poddasza. Możesz tam postawić biurko lub fotel.
Zastanawiacie się pewnie, jak obejść problem walenia głową w sufit przy zwykłych oknach dachowych. Sam borykałem się z tym na własnym strychu. Rozwiązaniem są okna kolankowe. Łączysz okno pionowe w ściance z oknem dachowym w połaci. Daje to gigantyczną ilość światła. Widzisz podwórko i niebo jednocześnie. Kosztuje to więcej niż zwykłe okno, ale wciąż mniej niż budowa pełnej lukarny od zera.
Jak poprawnie zaplanować montaż okien połaciowych żeby nie żałować?
Zasada jest krótka. Lepiej zamontować cztery mniejsze okna rozrzucone po całym dachu, niż jedno wielkie na środku. Dwa małe okna po dwóch stronach pokoju dadzą równomierne światło przez cały dzień. Jedno wielkie okno zrobi ci jasno na środku, a w kątach będzie ciemno.
Wysokość montażu ma ogromne znaczenie. Dolna krawędź okna powinna być na wysokości około metra od podłogi. Wtedy możesz wyglądać przez nie siedząc. Jeśli zamontujesz je za wysoko, będziesz patrzeć tylko w chmury. Wtedy dolne klamki sprawdzają się świetnie. Jeśli okno jest wysoko, bierz otwieranie górne. To są detale. Ale te detale decydują, czy będziesz przeklinać ten strych za pięć lat.
O ile lukarna powiększa przestrzeń użytkową na strychu?
To zależy od jej szerokości. Wąska lukarna na jedno okno daje ci w zasadzie tylko wnękę na postawienie doniczki. Żeby zyskać realną przestrzeń, buduje się lukarny na szerokość całego pokoju. Czasami na dwa okna. Zyskujesz wtedy bez mała kilka metrów kwadratowych pełnowartościowej wysokości. Nie trzeba się schylać.
Chociaż prawdę mówiąc brakuje mi twardych danych z rynku deweloperskiego za zeszły miesiąc, wydaje się, że budowa dużych lukarn odchodzi do lamusa. Ludzie tną koszty budowy. Drewno jest drogie. Stal jest droga. Robocizna poszybowała w kosmos. Deweloperzy wolą wstawić tanie wyłazy dachowe lub proste okna połaciowe z plastiku. Szybko, tanio, bez problemu z gwarancją na przecieki.
Gdzie deweloperzy najczęściej popełniają błędy?
Wciskają najtańsze, dwuszybowe okna dachowe z drewnianą ramą do łazienek na poddaszu. Drewno pije wilgoć. Po trzech latach lakier odchodzi płatami. Do łazienek i kuchni montuje się wyłącznie okna powlekane poliuretanem lub całe z PVC. Inaczej masz gwarantowany remont i wymianę całego okna razem z rozkuwaniem płyt gipsowo-kartonowych.
Kolejny błąd to brak markiz zewnętrznych. Okno dachowe wpuszcza mnóstwo słońca. Latem poddasze nagrzewa się jak piekarnik. Zwykłe rolety wewnętrzne zaciemniają pokój, ale nie chronią przed upałem, bo szyba i tak się nagrzewa. Markiza zewnętrzna blokuje ciepło zanim dotrze do szyby. Wtedy na strychu da się żyć w lipcu.
Ostateczna decyzja zawsze należy do waszego portfela i warunków na więźbie. Jeśli zależy wam wyłącznie na jasnym, rozświetlonym wnętrzu i szybkim montażu, bierzcie okna połaciowe. Jeśli uderzacie głową w skosy i macie budżet na solidnego dekarza, budujcie szeroką lukarnę. Nie słuchajcie doradców, którzy nigdy nie łatali dziury w dachu. Wyjdźcie na własny strych, weźcie miarkę, stańcie przy murłacie. Gwarantuję, że po pięciu minutach będziecie wiedzieć, czy potrzebujecie więcej miejsca na głowę, czy więcej światła z nieba.
Często zadawane pytania (FAQ)
-
Czy okno dachowe wpuszcza więcej światła niż lukarna?
Tak. Okno dachowe jest pochylone w stronę nieba, co pozwala na bezpośrednie wpadanie promieni słonecznych. Daje to znacznie lepsze doświetlenie niż pionowe okno w lukarnie o tej samej powierzchni szyby.
-
Co jest tańsze w budowie: lukarna czy okno dachowe?
Montaż okna dachowego jest zdecydowanie tańszy. Budowa lukarny wymaga ingerencji w więźbę, stawiania ścianek, dodatkowego ocieplenia i skomplikowanych obróbek blacharskich.
-
Kiedy warto zdecydować się na lukarnę?
Lukarna ma sens, gdy ścianka kolankowa jest bardzo niska i zależy nam na powiększeniu przestrzeni użytkowej na poddaszu, aby móc swobodnie stać przy oknie bez uderzania głową w skosy.
-
Czy lukarny powodują większe straty ciepła?
Tak. Lukarna ma dużą powierzchnię ścianek bocznych i dachu, które trzeba dobrze zaizolować. Zwiększa to ryzyko powstawania mostków termicznych w porównaniu do płaskiego okna w połaci.
-
Jak uniknąć przegrzewania poddasza z oknami dachowymi?
Najlepszym sposobem jest montaż markiz zewnętrznych lub rolet zewnętrznych. Blokują one promienie słoneczne zanim nagrzeją szybę, w przeciwieństwie do rolet wewnętrznych.
-
Czy w łazience na poddaszu można zamontować drewniane okno dachowe?
Zaleca się unikanie zwykłych okien drewnianych w wilgotnych pomieszczeniach. Lepszym wyborem są okna aluminiowo-tworzywowe (PVC) lub drewniane powlekane grubą warstwą poliuretanu.
Bibliografia
1. Główny Urząd Nadzoru Budowlanego – https://www.gunb.gov.pl
2. Instytut Techniki Budowlanej – https://www.itb.pl
3. Stowarzyszenie Energooszczędne Domy Gotowe – https://sedg.pl
4. Izba Architektów Rzeczypospolitej Polskiej – https://www.izbaarchitektow.pl




