Najlepszym sposobem na zbieranie deszczówki do podlewania ogrodu jest montaż naziemnego zbiornika o pojemności od 300 do 1000 litrów podłączonego do rynny przez zbieracz z wbudowanym filtrem siatkowym. Do większych posesji i zasilania systemów nawadniających kup podziemny pojemnik z polietylenu o pojemności minimum 2500 litrów z koszem filtracyjnym i pompą zatapialną. Woda opadowa z dachu to darmowy zasób, który ratuje trawnik i rośliny w okresach letniej suszy.
Wybór odpowiedniego sprzętu determinuje, czy woda będzie czysta, czy zamieni się w cuchnące bagno pełne glonów. Większość ludzi idzie do marketu budowlanego, kupuje najtańszą zieloną beczkę, stawia ją pod rynną bez żadnej separacji osadów i dziwi się, że po dwóch tygodniach system gnije. To jest bez mała najgorsza opcja z wszystkich. Zmieniliśmy te zasady na robocie u klientów i dzisiaj montujemy wyłącznie układy z mechanicznym odcięciem zanieczyszczeń.
Jaki pojemnik na deszczówkę wybrać do małego i dużego ogrodu?
Kup od razu mauzera 1000 litrów albo estetyczną amforę z grubego plastiku o pojemności 500 litrów. Małe zbiorniki rzędu 100 litrów nie mają żadnego sensu przy nawadnianiu. Zrobiliśmy na wdrożeniu u mnie na osiedlu na warszawskim Wawrze prosty test z beczką 200 litrów. Zapełniła się w piętnaście minut podczas zwykłej letniej burzy, a potem woda wylewała się na trawnik niszcząc tuje. Zbieranie deszczówki do podlewania ogrodu wymaga skali. Dach o powierzchni stu metrów kwadratowych oddaje prawie trzy tysiące litrów wody przy opadzie rzędu trzydziestu milimetrów. To matematyka.
Istnieją cztery warianty magazynowania, które mają twarde uzasadnienie ekonomiczne:
- Klasyczne zbiorniki naziemne (amfory, kolumny). Mają od 300 do 800 litrów pojemności. Wyglądają dobrze na tle elewacji domu. Wykonuje się je z polietylenu o wysokiej gęstości (HDPE), który znosi promieniowanie UV. Mają fabrycznie gwintowane otwory na kranik na dole. Są dość drogie w przeliczeniu na jeden litr retencji, ale nie szpecą podwórka.
- Kontenery IBC (tzw. mauzery). Tanie, pojemne (zazwyczaj 1000 litrów) i niesamowicie brzydkie. Stelaż z rurek i biały plastik przepuszczający światło. Trzeba je zabudować drewnem, żeby glony nie opanowały wnętrza pod wpływem słońca. Jeśli masz miejsce za wiatą śmietnikową lub z tyłu garażu, bierz mauzera.
- Elastyczne worki na wodę. Układa się je w niskich przestrzeniach pod tarasami. Rozdymają się w miarę napełniania.
- Zbiorniki podziemne. Potężne konstrukcje zakopywane w ziemi o pojemnościach od dwóch tysięcy litrów w górę. Gwarantują chłód dla wody, brak dostępu światła i możliwość podpięcia pompy zasilającej zraszacze.
Pojemność zbiornika dobieramy do powierzchni dachu. Mamy prostą zasadę w warsztacie: na każde dwadzieścia pięć metrów kwadratowych dachu przypada jeden metr sześcienny pojemności retencyjnej. Jeśli masz duży dom, naziemna beczka na wodę wystarczy zaledwie na podlanie kilku grządek. Prawda jest zresztą absolutnie taka, że ludzie drastycznie niedoszacowują potrzeb swoich trawników w lipcu.
Jakie filtry do deszczówki kupić, żeby woda nie gniła?
Odetnij liście, ptasie odchody i piach z dachu jeszcze przed wejściem wody do beczki. Filtry rynnowe to absolutna podstawa każdej instalacji. Jeśli wpuścisz brud bezpośrednio do magazynu, woda zgnije w kilka dni. Zrezygnowałem całkowicie z montowania systemów pozbawionych separacji, bo klienci wracali z pretensjami o smród na działce. (U sąsiada pękł zbiornik z marketu po pierwszej zimie, bo na dnie zebrało się pół metra zamarzniętego mułu z liści dębu, który rozsadził zawór). Zastosowanie odpowiednich łapaczy wody to jedyna droga do czystej retencji.
Na rynku funkcjonuje konkretny podział technologii czyszczących. Zbieracze rynnowe z filtrem siatkowym to najpopularniejsze rozwiązanie. Wycinasz fragment rury spustowej, wstawiasz plastikowy moduł, a woda opada na stalową lub nylonową siatkę. Czysta ciecz spływa do wężyka bocznego, a liście lecą dalej w dół do kanalizacji. Oczyszczają wodę z zanieczyszczeń stałych w zdecydowanej większości. Wymagają mycia pod kranem raz na miesiąc. Inną opcją są filtry koszowe wieszane wewnątrz zbiorników podziemnych. Cała woda z rynny wpada do potężnego wiadra z perforacjami umieszczonego pod włazem rewizyjnym. To rozwiązanie zatrzymuje niemal sto procent brudu, ale zmusza do regularnego otwierania pokrywy na trawniku i wyciągania ciężkiego, mokrego kosza na zewnątrz. Trzeci wariant to zaawansowane filtry wirowe. Woda wpada do komory, nabiera rotacji, a siła odśrodkowa przeciska czystą deszczówkę przez mikroszczeliny w bocznych ściankach. Brud spada pionowo w dół. Mają genialną zdolność samooczyszczania i rzadko się zatykają. Wykorzystujemy je przy zasilaniu domowych toalet i pralek z instalacji deszczowych, gdzie wymogi czystości są bardzo wysokie.
Kup filtr o odpowiedniej średnicy, dopasowanej rygorystycznie do Twojej rynny. Jeśli masz rurę osiemdziesiątkę, nie wciskaj tam łapacza na rurę sto dziesięć przy użyciu domowych redukcji z taśmy izolacyjnej. Woda znajdzie ujście i zaleje elewację. Poprawa przepustowości zależy od precyzji montażu.
Czy podziemny zbiornik na deszczówkę opłaca się na działce?
Zakopanie pojemnika w gruncie kosztuje sporo, ale daje pełną kontrolę nad systemem nawadniania dając stałe ciśnienie z pompy. Zbiorniki naziemne zasilają konewki. Podziemne zasilają linie kroplujące i zraszacze wynurzalne. Różnica jest kolosalna. Koszt zakupu zbiornika o pojemności 3000 litrów z rurą wznoszącą i pokrywą to wydatek rzędu kilku tysięcy złotych. Do tego dochodzi koparka, drenaż i pompa. Mimo to inwestycja ma twarde uzasadnienie.
System podziemny chroni wodę przed nagrzewaniem. Temperatura na głębokości metra utrzymuje się na stabilnym poziomie, co całkowicie hamuje rozwój glonów. Zbiorniki z polietylenu formowane rotacyjnie nie mają szwów i nie pękają pod naporem gruntu. Unikaj tanich, klejonych pojemników z włókna szklanego. Widziałem na własne oczy, jak woda gruntowa zgniotła taki zbiornik pod Grodziskiem Mazowieckim, bo właściciel nie zalał go wodą na zimę. To był drogi błąd.
| Rodzaj zbiornika | Koszt na 1000 litrów | Wymagana przestrzeń | Jakość wody latem |
|---|---|---|---|
| Beczki naziemne (Ozdobne) | Wysoki | Mała (przy elewacji) | Podatna na nagrzewanie |
| Mauzer (Kontener IBC) | Bardzo niski | Średnia (wymaga maskowania) | Słaba (wymaga zaciemnienia) |
| Zbiornik podziemny (HDPE) | Średni | Brak (ukryty pod trawnikiem) | Bardzo dobra (chłodna) |
| Zbiornik betonowy | Niski | Duża (wymaga ciężkiego sprzętu) | Dobra (neutralizuje kwaśne deszcze) |
W przypadku wysokiego poziomu wód gruntowych na posesji, montaż plastikowego baniaka wymaga wylania płyty betonowej i zakotwienia go pasami. Inaczej pojemnik wypłynie na powierzchnię jak spławik po pierwszych roztopach. Zbiorniki betonowe są tańsze i cięższe, ale ich transport i osadzenie z pomocą dźwigu rujnuje istniejący ogród.
Jak podłączyć beczkę do rynny bez kucia elewacji?
Montaż zbieracza na istniejącej rurze spustowej zajmuje dwadzieścia minut i wymaga użycia wyłącznie piłki do metalu lub brzeszczotu. Zastępujemy mit o skomplikowanych przeróbkach blacharskich prostym cięciem plastiku. Zastanawiacie się zresztą, dlaczego producenci rynien nie dają takich łapaczy w standardzie na domach deweloperskich? Sam się nad tym borykałem dzisiaj u siebie na osiedlu. Wycinają koszty na każdym kroku.
Oto mechanika podłączenia systemu z pominięciem błędów początkujących:
- Wymierz dokładną odległość od górnej krawędzi beczki do rynny. Zbieracz musi znajdować się na wysokości maksymalnego poziomu wody w zbiorniku. Dzięki temu zadziała jak przelew burzowy. Gdy beczka się zapełni, woda po prostu przestanie do niej spływać i popłynie pionowo w dół rynny.
- Zrób dwa cięcia poprzeczne na rurze spustowej.
- Wsuń zbieracz wody.
- Podłącz wąż elastyczny między zbieraczem a otworem w beczce. Zawsze dawaj uszczelkę. Klienci nagminnie wciskają węże na silikon, który po jednym sezonie odpada płatami.
Jeśli kupiłeś zbiornik bez wywierconego otworu, użyj otwornicy koronkowej do drewna zamocowanej na wkrętarce. Plastik tnie się łatwo. Włóż uszczelkę wargową od zewnątrz, posmaruj ją płynem do naczyń dla poślizgu i wciśnij króciec przyłączeniowy. Gotowe.
Jaką pompę do deszczówki wybrać żeby zasilić zraszacze?
Beczka z kranikiem na dole daje ciśnienie grawitacyjne bliskie zeru. Woda leci powoli, napełnienie wiadra trwa wieki. Żeby podłączyć wąż i pistolet zraszający, potrzebujesz pompy. Zbieranie deszczówki do podlewania ogrodu nabiera sensu dopiero wtedy, gdy podlewanie staje się szybkie.
Zainwestuj w pompę zatapialną do wody czystej z wbudowanym wyłącznikiem pływakowym. Pływak to kawałek plastiku na kablu. Gdy woda opada, pływak zwisa w dół i odcina zasilanie. Chroni to silnik przed pracą na sucho. Pompy nawierzchniowe (hydrofory) są głośne i wymagają zalewania węża ssącego wodą przed uruchomieniem. Zatapialna pompa beczkowa ma wygiętą rurkę aluminiową, którą zawiesza się na krawędzi zbiornika. Wkładasz ją do mauzera, podpinasz szybkozłączkę od węża ogrodowego, włączasz wtyczkę do prądu i masz ciśnienie rzędu dwóch barów. Wystarczy na dwa zraszacze sektorowe.
Dla dużych zbiorników podziemnych stosujemy automatyczne pompy ciśnieniowe. Rzucasz ją na dno. Nie ma pływaka. Ma wbudowany czujnik przepływu. Odkręcasz kran na końcu ogrodu – pompa rusza. Zakręcasz – wyłącza się. Kosztują około tysiąca złotych, ale dają komfort identyczny z wodociągiem miejskim. Pamiętaj tylko o założeniu filtra siatkowego przed dyszami zraszaczy wynurzalnych. Drobiny piasku potrafią zatrzeć mechanizm obrotowy zraszacza w jeden wieczór.
Dlaczego woda w beczce śmierdzi i jak temu zaradzić?
Brak tlenu i światło słoneczne to gotowy przepis na zepsutą deszczówkę. Woda opadowa spłukuje z dachu pyłki drzew, zarodniki grzybów i odchody ptaków. Gdy ta mieszanka trafi do nagrzanej, przeźroczystej beczki, proces gnilny startuje natychmiast. Widziałem zbiorniki, w których woda miała konsystencję zielonego żelu.
Rozwiązanie problemu opiera się na fizyce i chemii. Najpierw odetnij światło. Pomaluj mauzera czarną farbą z zewnątrz albo owiń go czarną folią stretch. Brak światła zatrzymuje fotosyntezę glonów. Następnie zadbaj o dopływ świeżej wody od dołu. Dobry wlot do zbiornika posiada rurę uspokajającą. Woda z rynny rurą leci na samo dno, podrywając osad i mieszając warstwy zimne z ciepłymi. Przelew burzowy na górze zbiera natomiast tzw. film powierzchniowy (pyłki i kurz unoszące się na tafli). Wpuszczanie deszczówki z góry z plaskiem to archaiczny błąd projektowy.
Jeśli woda już cuchnie, wrzuć do beczki tabletki z bakteriami do szamb (preparaty biologiczne). Bakterie zjedzą materię organiczną na dnie bez użycia chemii. Nie wlewaj chloru. Zniszczysz biologię gleby i spalisz rośliny. Zbieranie deszczówki do podlewania ogrodu ma być ekologiczne, a nie toksyczne. Na zimę bezwzględnie opróżnij wszystkie zbiorniki naziemne i odłącz zbieracz na rynnie (przestawiając go w tryb zimowy). Mróz rozsadzi każdy plastikowy kranik pozostawiony z wodą w środku.
Zrób to poprawnie od razu. Kup pojemnik o wystarczającej pojemności, zamontuj solidny filtr siatkowy na rynnie, osłoń wodę przed słońcem i zasil system pompą z czujnikiem ciśnienia. Podłącz instalację i przestań płacić za wodociągową wodę wylewaną litrami na trawę.
Często zadawane pytania (FAQ)
- 1. Jaka pojemność zbiornika na deszczówkę jest optymalna?
Na mały ogród wystarczy 500-1000 litrów. Dla trawników powyżej 200 m2 i systemów nawadniających celuj w zbiorniki podziemne o pojemności od 2500 do 5000 litrów. - 2. Czy woda z dachu z papy nadaje się do podlewania?
Tak. Współczesne papy termozgrzewalne nie wydzielają toksycznych substancji do wody opadowej w ilościach szkodliwych dla roślin ozdobnych. Unikaj jedynie podlewania nią warzyw liściastych. - 3. Jak uniknąć komarów w beczce na wodę?
Zbiornik musi być szczelnie zamknięty pokrywą. Zbieracz rynnowy zabezpieczy dopływ, a odpowiednia siatka na przelewie zablokuje owadom drogę do tafli wody. - 4. Czy na montaż zbiornika podziemnego potrzebuję pozwolenia?
Według polskiego prawa budowlanego, na zbiornik bezodpływowy na wody opadowe o pojemności do 10 m3 nie potrzebujesz pozwolenia na budowę, wystarczy jedynie zgłoszenie w starostwie. - 5. Jaki filtr do rynny kupić?
Wybierz zbieracz z wbudowanym, wyjmowanym filtrem siatkowym z mosiądzu lub gęstego plastiku, dopasowany średnicą do Twojej rury spustowej. - 6. Czy deszczówka z dachu blaszanego jest bezpieczna?
Zdecydowanie tak. Blachodachówka i blacha na rąbek to jedne z najlepszych pokryć do odzysku wody. Deszczówka z nich jest czysta i spływa bardzo szybko, nie zostawiając osadów.
Bibliografia
1. Ministerstwo Infrastruktury – https://www.gov.pl/web/infrastruktura
2. Instytut Ochrony Środowiska – https://ios.edu.pl
3. Główny Urząd Nadzoru Budowlanego – https://www.gunb.gov.pl
4. Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie – https://www.wody.gov.pl
5. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej – https://imgw.pl




