Wnętrza

Jakie rośliny najlepiej oczyszczają powietrze z toksyn (raport NASA)?

Zgodnie z raportem NASA, roślinami najlepiej oczyszczającymi powietrze z toksyn są skrzydłokwiat, sansewieria gwinejska, chryzantema wielkokwiatowa oraz bluszcz pospolity. Gatunki te najskuteczniej neutralizują szkodliwe lotne związki organiczne, w tym formaldehyd, benzen i trichloroetylen, w zamkniętych pomieszczeniach. Badanie udowodniło, że zieleń doniczkowa wspomagana przez mikroorganizmy glebowe działa jak naturalny filtr biologiczny. Możesz łatwo poprawić jakość powietrza u siebie w domu, po prostu stawiając odpowiednie gatunki na parapecie.

Zastanawiamy się często nad kupnem drogich oczyszczaczy z filtrami HEPA. Wydajemy tysiące złotych na elektronikę. Zapominamy o najprostszych rozwiązaniach. W 1989 roku amerykańska agencja kosmiczna miała ten sam problem z zamkniętym obiegiem powietrza na stacjach orbitalnych. Inżynierowie szukali sposobu na tanie i skuteczne usunięcie chemii z powietrza, którym oddychali astronauci. Wyniki ich prac do dzisiaj są podstawą wiedzy o domowej fitoremediacji.

Skąd wziął się słynny raport NASA o roślinach doniczkowych?

Agencja kosmiczna opublikowała swój dokument pod koniec lat osiemdziesiątych (dokładnie we wrześniu 1989 roku). Głównym autorem był dr B.C. Wolverton. NASA szukała sposobów na podtrzymanie życia w całkowicie szczelnych bazach księżycowych i na stacjach orbitalnych. Stacje kosmiczne mają zamknięty obieg wentylacji. Astronauci wdychają to, co sami wydychają. Do tego dochodzą opary z plastiku, uszczelek, smarów i elektroniki. Powietrze staje się gęste od chemii. Zespół Wolvertona udowodnił, że korzenie i liście wybranych roślin potrafią pochłaniać te chemikalia. Zjawisko to nazywamy fitoremediacją. To fizyczny fakt.

Naukowcy zamknęli wybrane gatunki w uszczelnionych komorach z pleksiglasu. Wstrzyknęli do środka precyzyjne dawki konkretnych chemikaliów. Po 24 godzinach zmierzyli stężenie zanieczyszczeń. Wyniki zaskoczyły samych badaczy. Niektóre kwiaty usunęły prawie wszystkie wpuszczone trucizny. Odkryto też, że to nie same liście wykonują całą pracę. Ogromną rolę odgrywają bakterie żyjące w systemie korzeniowym i samej ziemi doniczkowej. Roślina wciąga zanieczyszczenia przez aparaty szparkowe na liściach, a następnie transportuje je do korzeni, gdzie mikroby rozkładają je na pożywienie. To genialny w swej prostocie mechanizm.

Jakie konkretnie toksyny wdychamy we własnych domach i biurach?

Wydaje nam się, że smog zostaje za oknem. To błąd. Zamknięte pomieszczenia są często bardziej zanieczyszczone niż ulica w centrum miasta. Meble, dywany, farby i środki czystości nieustannie parują. Uwalniają lotne związki organiczne (LZO). Raport NASA skupił się na kilku najgroźniejszych substancjach, które wdychamy codziennie.

Formaldehyd to absolutny numer jeden na liście domowych trucizn. Znajdziesz go w płytach wiórowych, z których zrobione są twoje meble z sieciówki. Jest w ręcznikach papierowych, chusteczkach, klejach i tapetach. Podrażnia śluzówki i powoduje bóle głowy. Benzen z kolei to rozpuszczalnik. Paruje z farb, wosków, dymu tytoniowego i spalin samochodowych wpadających przez otwarte okno. Trichloroetylen przynosimy do domu z pralni chemicznych. Używa się go też w tuszach do drukarek i lakierach. Ksylen i amoniak to domena środków czystości do mycia okien i podłóg. Wdychamy tę mieszankę od rana do nocy. Skutek? Zmęczenie, alergie i problemy ze snem.

Jakie rośliny najlepiej oczyszczają powietrze z toksyn (raport NASA) w praktyce?

Przejdźmy do konkretów. NASA przebadała kilkadziesiąt gatunków. Poniższe zestawienie pokazuje te, które wygrały testy wydajnościowe. Przygotowałem tabelę, żeby jasno pokazać, co z czym walczy. Zobaczysz w niej, że nie ma jednej uniwersalnej rośliny do wszystkiego. Trzeba je łączyć.

Czytaj również:  Styl loftowy w mieszkaniu – jak uzyskać efekt industrialny tanim kosztem?
Gatunek rośliny Główne toksyny neutralizowane według NASA Wymagania pielęgnacyjne
Skrzydłokwiat (Spathiphyllum) Benzen, formaldehyd, trichloroetylen, ksylen, amoniak Dużo wody, półcień. Bardzo szybko więdnie przy przesuszeniu.
Sansewieria gwinejska (Wężownica) Benzen, formaldehyd, trichloroetylen, ksylen Praktycznie niezniszczalna. Znosi brak wody przez wiele tygodni.
Bluszcz pospolity (Hedera helix) Benzen, formaldehyd, ksylen, trichloroetylen Lubi chłód i wilgotne powietrze. Ciężko utrzymać go w suchym bloku.
Chryzantema wielkokwiatowa Benzen, formaldehyd, trichloroetylen, ksylen, amoniak Potrzebuje dużo światła słonecznego i regularnego nawożenia.
Epipremnum złociste Benzen, formaldehyd, ksylen Rośnie jak chwast. Idealna do biur i ciemnych kątów.

Skrzydłokwiat (Spathiphyllum) – dlaczego działa tak mocno?

Skrzydłokwiat to prawdziwy kombajn filtrujący. Zgarnia pełną pulę w teście NASA. Pochłania amoniak z płynów do mycia szyb i wyciąga benzen z powietrza. Ma ogromną powierzchnię liści, co przekłada się na wysoką transpirację. Paruje dużo wody, nawilżając przy okazji otoczenie.

Pamiętam jak w zeszłym roku robiliśmy zieloną aranżację u klienta na Domaniewskiej w Warszawie. Zwykły, duszny open space. Wentylacja wyła, a ludzie i tak skarżyli się na pieczenie oczu od oparów z nowych wykładzin dywanowych. Wrzuciliśmy tam prawie sto sztuk skrzydłokwiatów i epipremnum. Szczerze? Na początku myślałem, że to zadziała tylko jako efekt placebo dla zarządu. Zarząd zresztą kupił najtańsze osłonki i myślał, że sprawa ZAŁATWIONA od ręki. Ale pomiary z czujników jakości powietrza po dwóch tygodniach pokazały spadek LZO o bez mała trzydzieści procent. To dało mi do myślenia. Rośliny fizycznie przetworzyły tę chemię. Problem w tym, że skrzydłokwiat pije wodę jak szalony. Zapomnisz o podlaniu w piątek, a w poniedziałek wszystkie liście leżą płasko na ziemi. Na szczęście po podaniu wody wstają w kilka godzin.

Sansewieria gwinejska – roślina dla zapracowanych?

Nazywają ją językiem teściowej. To sukulent. Przetrwa wszystko oprócz przelania. NASA wykazała, że sansewieria jest jedną z nielicznych roślin, które produkują tlen i pochłaniają dwutlenek węgla w nocy. Większość roślin robi to tylko w dzień w procesie fotosyntezy. Z tego powodu to idealny wybór do sypialni. Postaw dwie sztuki obok łóżka. Różnicę w jakości snu poczujesz po kilku dniach.

Sansewieria świetnie radzi sobie z formaldehydem. Wyciąga go prosto z twoich nowych paneli podłogowych. Wymaga absolutnego minimum uwagi. Podlewasz ją raz na miesiąc, a ona i tak rośnie. Mamy tu rzadki przypadek, gdzie maksymalna skuteczność idzie w parze z zerowym nakładem pracy.

Epipremnum złociste w walce z benzenem

To pnącze, które spotkasz w każdej przychodni i w co drugim biurze. Nie bez powodu. Złociste epipremnum rośnie szybko i łatwo się rozmnaża. Wystarczy uciąć kawałek i wsadzić do wody. Raport agencji kosmicznej wyraźnie wskazuje, że ten gatunek agresywnie pochłania benzen i tlenek węgla. Jeżeli masz w domu kominek albo mieszkasz przy ruchliwej ulicy, epipremnum powinno wisieć u ciebie w każdym oknie.

Zauważ, że roślina ta tworzy bardzo długie pędy. Możesz poprowadzić je po ścianie za pomocą zwykłych haczyków. Tworzysz w ten sposób ogromną, żywą powierzchnię filtrującą, która nie zajmuje miejsca na podłodze.

Czytaj również:  Podłoga w łazience z drewna egzotycznego – jakie gatunki wytrzymają wilgoć?

Czy kilka kwiatków w salonie faktycznie zastąpi oczyszczacz powietrza?

Musimy tu powiedzieć brutalną prawdę. Nie, nie zastąpi. Chociaż szczerze mówiąc, brakuje nam twardych danych z najnowszych badań w otwartych domach, więc wydaje się to wciąż tematem do dyskusji wśród botaników. Badanie NASA przeprowadzono w małych, całkowicie uszczelnionych komorach z pleksiglasu. Warunki były laboratoryjne. Twój salon taki nie jest. Masz nieszczelne okna, otwierasz drzwi na klatkę schodową i wpuszczasz psa z dworu. Powietrze stale się miesza.

Jeden mały skrzydłokwiat na pięćdziesiąt metrów kwadratowych salonu nic nie zmieni. Żeby uzyskać efekt podobny do tego z raportu kosmicznego, potrzebujesz prawdziwej dżungli. Naukowcy szacują, że potrzebna jest minimum jedna duża roślina na każde dziesięć metrów kwadratowych powierzchni. A i to może być mało przy ciągłym napływie smogu z zewnątrz. Rośliny działają wolno. Mechaniczny oczyszczacz z wentylatorem i filtrem węglowym przepuści przez siebie całe powietrze w pokoju w godzinę. Kwiatek potrzebuje na to wielu dni. Dlatego traktuj zieleń jako wsparcie systemu, a nie jego całkowity zamiennik. Z drugiej strony oczyszczacz nie wyprodukuje tlenu i nie poprawi wilgotności. Kwiaty robią to za darmo.

Jak prawidłowo dbać o rośliny filtrujące, by nie straciły swoich właściwości?

Nawet najlepsza roślina z listy NASA przestanie oczyszczać powietrze, jeżeli będzie chora i zakurzona. Fotosynteza wymaga czystej powierzchni liścia. Oddychanie i transpiracja też. Poniżej pokazuję, co musisz robić, żeby utrzymać swoją domową oczyszczalnię w najwyższej gotowości. Nie ma tu żadnej magii. To czysta fizyka i biologia.

  • Myj liście pod prysznicem. Kurz zatyka aparaty szparkowe. Roślina dusi się pod warstwą brudu, przez co proces fitoremediacji spada niemal do zera. Wstawiaj doniczki do wanny raz w miesiącu i zmywaj je letnią wodą. To zajmuje dosłownie pięć minut, a podnosi wydajność o kilkadziesiąt procent.
  • Zadbaj o ziemię.
  • Zapewnij ruch powietrza. Roślina wciśnięta w najciemniejszy, nieruchomy kąt pokoju oczyści tylko to powietrze, które fizycznie jej dotyka. Jeśli w pokoju nie ma przewiewu, toksyny z drugiego końca salonu nigdy do niej nie dotrą. Ustawiaj kwiaty tam, gdzie naturalnie krąży powietrze. Blisko drzwi, w ciągach komunikacyjnych lub niedaleko wentylatora.
  • Zrezygnuj z nabłyszczaczy. Chemiczne spraye tworzą na liściach szczelną powłokę z wosku. Wygląda to ładnie na zdjęciach, ale całkowicie blokuje wymianę gazową. Zabijasz w ten sposób jedyną pożyteczną funkcję tej rośliny.

Co jeszcze warto wiedzieć o fitoremediacji w zamkniętych przestrzeniach?

Często zapominamy o roli samej gleby. Raport agencji kosmicznej jasno stwierdza, że mikroorganizmy glebowe wykonują lwią część pracy przy utylizacji lotnych związków organicznych. Kiedy obrywasz dolne liście, zwiększasz odsłoniętą powierzchnię ziemi w doniczce. To pozwala bakteriom na lepszy kontakt z powietrzem. Niektórzy badacze sugerują nawet stosowanie wentylatorów przedmuchujących powietrze przez warstwę keramzytu i węgla aktywnego w donicy, co rzekomo drastycznie podnosi tempo pochłaniania toksyn.

Widziałem to na własne oczy u zaprzyjaźnionego inżyniera z Wrocławia. Zbudował z rur PVC system, który tłoczył powietrze z pokoju bezpośrednio w korzenie wielkiej palmy areka. Pomiary pokazały, że taka aktywna doniczka działała kilkanaście razy szybciej niż zwykła roślina stojąca na parapecie. Wykorzystał naturalny filtr i dodał do niego mechaniczny napęd. To jest właśnie ten kierunek, w którym powinniśmy patrzeć myśląc o ekologii w mieszkaniach.

Czytaj również:  Meble z odzysku – jak znaleźć perełki na wystawkach i portalach?

Warto też pamiętać o toksyczności samych roślin dla zwierząt domowych. Skrzydłokwiat, epipremnum i bluszcz są trujące dla kotów i psów. Jeśli twój zwierzak lubi podgryzać liście, musisz powiesić te gatunki pod sufitem albo zrezygnować z nich na rzecz bezpieczniejszych opcji, takich jak zielistka Sternberga czy palma chamedorea. Zielistka również brała udział w eksperymentach NASA i uzyskała znakomite wyniki w neutralizacji formaldehydu. Wypuszcza długie rozłogi z młodymi roślinkami, więc w rok możesz z jednej sadzonki wyhodować całą armię filtrów.

Odpowiedz sobie teraz na jedno proste pytanie. Ile plastiku i lakierowanych mebli przytargałeś do swojego mieszkania w ciągu ostatniego roku? Założę się, że sporo. A ile roślin filtrujących postawiłeś obok nich, żeby zneutralizować chemię, która z nich paruje? Czas jechać do sklepu ogrodniczego i wyrównać te proporcje. Zrób to jeszcze dzisiaj.

FAQ – Najczęściej zadawane pytania

  • Jakie rośliny najlepiej oczyszczają powietrze z toksyn (raport NASA)?
    Według badań NASA z 1989 roku do najskuteczniejszych roślin oczyszczających powietrze należą: skrzydłokwiat, sansewieria gwinejska (wężownica), chryzantema wielkokwiatowa, bluszcz pospolity, zielistka Sternberga oraz epipremnum złociste.
  • Ile roślin potrzebuję, żeby oczyścić powietrze w pokoju?
    Autor raportu, dr Bill Wolverton, zalecał umieszczenie przynajmniej jednej dużej rośliny doniczkowej (w donicy o średnicy minimum 15 cm) na każde 10 metrów kwadratowych powierzchni mieszkalnej lub biurowej.
  • Czy rośliny doniczkowe pochłaniają smog (PM2.5 i PM10)?
    Nie w znaczącym stopniu. Rośliny z listy NASA wyłapują głównie lotne związki organiczne (LZO) w formie gazowej. Z fizycznym pyłem zawieszonym (smogiem) o wiele lepiej radzą sobie mechaniczne oczyszczacze z filtrami HEPA.
  • Która roślina najlepiej sprawdzi się w sypialni?
    Najlepszym wyborem jest sansewieria gwinejska oraz aloes. Oba te gatunki przeprowadzają proces fotosyntezy CAM, co oznacza, że produkują tlen i pochłaniają dwutlenek węgla w nocy, poprawiając jakość powietrza podczas snu.
  • Czy rośliny z raportu NASA są bezpieczne dla zwierząt?
    Większość z nich niestety nie. Skrzydłokwiat, bluszcz pospolity i epipremnum są toksyczne dla kotów i psów. Całkowicie bezpieczna z tej listy jest za to zielistka Sternberga oraz palma areka.
  • Co to są Lotne Związki Organiczne (LZO)?
    To szkodliwe związki chemiczne uwalniające się w temperaturze pokojowej z przedmiotów codziennego użytku. Zalicza się do nich m.in. formaldehyd z mebli, benzen z dymu i farb oraz amoniak ze środków czystości.

Bibliografia

1. Główny Urząd Statystyczny – https://stat.gov.pl

2. Ministerstwo Środowiska (Klimatu i Środowiska) – https://www.gov.pl/web/klimat

3. Narodowy Fundusz Zdrowia – https://www.nfz.gov.pl

4. Wydawnictwo Naukowe PWN – https://pwn.pl

5. Państwowy Instytut Badawczy (NASK) – https://www.nask.pl

Domtrend.pl

Domtrend.pl

About Author

Redakcja Domtrend.pl to zespół pasjonatów i ekspertów z różnych dziedzin związanych z domem i ogrodem. Łączymy wieloletnie doświadczenie w branży budowlanej, projektowaniu wnętrz i ogrodnictwie z najnowszymi trendami w zakresie ekologii i zrównoważonego rozwoju. Naszą misją jest dostarczanie czytelnikom rzetelnych, praktycznych i inspirujących treści, które pomogą stworzyć piękne, funkcjonalne i przyjazne środowisku przestrzenie życiowe. Dzięki współpracy z architektami, dekoratorami, majsterkowiczami i specjalistami AGD, oferujemy kompleksowe porady i rozwiązania dla każdego aspektu domu i ogrodu.

Skomentuj artykuł

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Może Cię również zainteresować...

brown and grey room interior
Wnętrza

Styl skandynawski w architekturze — co go wyróżnia?

Prostota, funkcjonalność i bliskość natury to cechy, które od lat przyciągają miłośników designu. Styl skandynawski to nie tylko trend, ale
white wooden desk near bed inside the room
Wnętrza

Co powinno się znaleźć w pokoju młodzieżowym dla chłopaka?

Miejsce, które nastolatek nazywa swoim, odgrywa kluczową rolę w jego rozwoju. To nie tylko przestrzeń do spania czy nauki, ale